Policja w Devon wydała pilne ostrzeżenie przed nowym rodzajem przestępstwa, którego ofiarą padł jeden z mieszkańców hrabstwa.

Mężczyzna z Teignmouth kupił bony podarunkowe o wartości 500 funtów i w rozmowie telefonicznej ujawnił je oszustowi. Przestępca podał się za pracownika urzędu skarbowego i zagroził poszkodowanemu wysoką karą lub więzieniem za rzekomo niezapłacony podatek. Podobne telefony odebrało kilka innych osób.

Ton rozmówcy podającego się za poborcę podatkowego był bardzo ostry i agresywny. Oszust groził ofiarom nałożeniem na nich grzywny w wysokości 90 000 funtów lub wezwaniem do sądu karnego.

Policja w South Devon prosi obywateli o informowanie i ostrzeżenie rodziny i znajomych o możliwości otrzymania telefonów o podobnej treści.

Fakty są następujące:

Policja z Teignmouth i Dawlish poinformowała, że mieszkaniec Teignmouth odebrał w piątek telefon z obszaru Manchesteru. Osoba dzwoniąca przedstawiła się jako Ms Shane Thompson i poinformowała rozmówcę, że dzwoni z HMRC. Dzwoniąca mówiła z azjatyckim akcentem i poinformowała ofiarę, że jest winna urzędowi skarbowemu pieniądze a jej zaległości sięgają 15 lat wstecz. Przestępca w sposób agresywny poinformował ofiarę, że musi natychmiast dokonać wpłaty zaległości. W przeciwnym wypadku ofiara zostanie aresztowana i stanie przed sądem karnym. Dzwoniąca kobieta nakazała ofierze udanie się do swojego lokalnego supermarketu, który miał być autoryzowany przez HMRC (!!!) i zakupienie kuponów o wartości 500 funtów. Wtedy HMRC wykorzysta kod zakupowy z supermarketu do częściowego pokrycia rzekomych zaległości podatkowych (sic!).

Przestraszona ofiara bezzwłocznie pojechała prosto do sklepu,  zakupiła bony, wróciła z nimi do domu, zadzwoniła pod numer podany przez oszusta i podała mu kody widniejące na kuponach.

W innym przypadku ofiarą była starsza pani z Shaldon, której powiedziano, że ma duże zaległości podatkowe i że jeżeli przerwie połączenie, to zostanie na nią nałożona kara w wysokości 90 000 funtów a ona sama wyląduje w więzieniu na 5 lat. Kobieta tak się przestraszyła, że wezwała taksówkę w celu natychmiastowego pojechania do sklepu i zakupieniu kodów rabatowych. Na szczęście w porę zareagowali jej sąsiedzi, którzy przerwali cały proceder i zawiadomili policję.

Mieszkaniec Torquay ok. 18:30 otrzymał podobny telefon i był przerażony treścią rozmowy i faktem, że dzwoniący powoływał się na Urząd Skarbowy i Celny Jej Królewskiej Mości.

Wiele innych osób z okolic Teignmouth i Dawlish również padło ofiarą tego samego przestępstwa.

Jeden z mieszkańców Torquay powiedział: „To był niski kobiecy głos, bardzo poważny i groźnie brzmiący. Widoczny był numer telefonu osoby dzwoniącej. Normalnie przerywam tego typu połączenia ale kiedy usłyszałem, że dzwoni do mnie HMRC, pozostałem na linii. Jednak gdy usłyszałem, że mam być wezwany do sądu, zdałem sobie sprawę, że to oszustwo. Nie mam żadnych zaległości podatkowych. Przez chwilę jednak pomyślałem, że zawiódł system informatyczny urzędu skarbowego i dlatego wydzwaniają o tak późnej porze. Po wszystkim byłem zszokowany faktem, że ktoś niepowołany zna mój numer telefonu” .

Policja podniosła alarm po incydencie w Shaldon. Poinformowali, że dzwoniąca kobieta powiedziała starszej pani, żeby zamówiła taksówkę (co zrobiła), udała się do Morrisona i kupiła bony podarunkowe o wartości 500 funtów. Następnie kobieta poinstruowała ofiarę, że gdyby pracownicy Morrisona zapytali, dlaczego kupuje tyle bonów podarunkowych, powinna odpowiedzieć, że przeznacza je dla swoich wnuków. Powiedziano jej też, żeby nikomu nie nic mówiła i że HMRC wyśle urzędnika podatkowego do jej domu i ten odbierze kupony. Na szczęście, podczas zajścia, u starszej pani przebywali sąsiedzi, którzy słyszeli całą rozmowę i nakłonili ją do przerwania połączenia.

Jeżeli sądzisz, że mogłeś paść ofiarą oszustwa, zadzwoń na nr Action Fraud 0300 123 2040.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *