Członkowie brytyjskiego Parlamentu, którzy chcą uniknąć twardego Brexitu, stanęli przed poważnym problemem. Nie mogą po prostu wykazać, że większość Izby Gmin jest przeciwna twardemu Brexitowi – muszą również udowodnić, że w Parlamencie funkcjonuje większość popierająca inny rodzaj rozwiązania.

Powodem jest fakt, że obecnie wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest procesem domyślnym i musi nastąpić niezależnie od jakichkolwiek czynników.

Opuszczenie UE jest wpisane w prawo brytyjskie. Dlatego, jeżeli Premier nie uzyska akceptacji Parlamentu dotyczącej wypracowanego porozumienia z UE, możliwy jest twardy Brexit. Chyba, że prawo zostanie przez Parlament zmienione.

EU Withdrawal Act ustala datę wyjścia z UE na 29 marca br.

Sformułowanie przepisów tego aktu pozwala Premierowi stosunkowo szybko zmienić definicję „dnia wyjścia”. Premier mógłby użyć instrumentu ustawowego – aktu prawa wtórnego – zamiast całkowicie nowej ustawy Parlamentu, która wymagałby parlamentarnej debaty. W takim przypadku Premier musiałby zaproponować zmianę, a posłowie musieliby ją zatwierdzić.

Artykuł 50 Traktatu Lizbońskiego określa formalną drogę dla każdego kraju opuszczającego UE i umożliwia dwuletni proces negocjacji warunków wyjścia. Pod koniec tego okresu „traktaty przestają mieć zastosowanie dla danego państwa”, chyba że art. 50 zostanie przedłużony lub odwołany.

Najbardziej oczywistym sposobem, aby zatrzymać Brexit bez umowy, lub jakąkolwiek formę Brexitu, jest odwołanie artykułu 50.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że Wielka Brytania może to zrobić samodzielnie, bez zadawania pytań pozostałym 27 krajom i pozostania członkiem UE na obecnych warunkach – w tym rezygnacji z kluczowych polityk i utrzymaniem rabatu budżetowego.

Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby Izba Gmin głosowała za odwołaniem Artykułu 50, chyba że odbędzie się kolejne referendum, a może wybory, w których społeczeństwo poparłoby pozostanie Wielkiej Brytanii w UE.

Rząd odrzuca pomysł przeprowadzenia kolejnego referendum – a czas na to skończy się przed końcem marca br.

Przekładając powyższe informacje na grunt przepisów prawa upadłościowego, należy mieć świadomość, że być może po 29 marca 2019 r. wyroki upadłościowe wydane przez angielskie sądy nie będą respektowane przez kraje Unii Europejskiej.

 

Żródło: BBC

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *